Uczniowie bydgoskiego „Gastronomika” poznawali tajniki tworzenia potraw z gęsiny [ZDJĘCIA]

Zaktualizowano: 9 lis


Taka okazja zdarza się w Zespole Szkół Gastronomiczno-Hotelarskich w Bydgoszczy raz do roku – przed świętem gęsiny - młodzi adepci kulinarnego rzemiosła mogli pod okiem swoich mentorów zmierzyć się z mięsem szlachetnym, zdrowym i wspaniałym - gęsiną. Szkoleniowe gotowanie pod hasłem „Kujawsko-pomorska gęsina na św. Marcina” przyciągnęło więc wielu chętnych, ale tylko nieliczni mogli nauczyć się jak rozprawić się z gęsiną i jakie pyszności można z niej wyczarować…



Krzysztof Szczepaniak wraz z Waldemarem Szrederem oraz niesamowitą Krystyną Lewicką-Ritter najpierw pokazywali jak i na jakie elementy można rozebrać gęsią tuszkę, oraz od czego zacząć gotowanie czerniny - a później wrzucili młodych kucharzy na „głęboką wodę”, bo w taki sposób najlepiej uczy się i zapamiętuję, co ma być, jak i z czym, by zafascynowało smakiem i wyglądem.


Na kulinarny warsztat poszły takie specjały, jak gęsi smalec, tworzenie pasztetu pâté z gęsiej wątróbki, mięsa, warzyw i gruszki jalapeno (podanego później na ugotowanych na parze pampuszkach), wspólnymi siłami powstawał gulasz z gęsiny, gęś faszerowana kaszą gryczaną ze śliwkami oraz nabierano wprawy w konfitowaniu gęsich piersi. Dla młodych gastronomików niemałym zaskoczeniem było to, iż z dwóch, co prawda sporych półtuszek, może powstać tak wiele smakołyków, a nawet jeszcze więcej.


Nad tworzeniem czerniny czuwała Pierwsza Kujawianka RP - pani Krysia, która nie tylko podpowiadała jakich użyć składników i przypraw (sporą ich część przyniosła ze sobą) , ale także dzieliła się swoją bogatą wiedzą na temat kujawsko-pomorskich kulinariów.


Wszystko wyśmienicie się udało i tak samo smakowało. A jak było - zobaczcie na zdjęciach…


Tekst i fot.: Stanisław Gazda









132 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie