Patrol ze Szwederowa uratował życie tonącej kobiecie


Policjanci z bydgoskiego Szwederowa znaleźli się w odpowiednim miejscu i czasie. Dzięki ich spostrzegawczości, a przede wszystkim odwadze jednego z nich, udało się uratować życie kobiety, która wpadła do Brdy. Funkcjonariusz wskoczył do lodowatej wody i w ostatniej chwili chwycił tonącą 67-latkę. Kobieta trafiła pod opiekę lekarzy.




Bohaterami tego zdarzenia jest patrol pieszy z bydgoskiego Szwederowa, który w niedzielę (23.10.2020) pełnił popołudniowo-wieczorną służbę w centrum miasta. Posterunkowy Marcin Rychczyński i posterunkowy Łukasz Łusiak, około godziny 22:00, patrolowali teren nabrzeża Brdy od strony ulicy Grodzkiej przy moście Bernardyńskim.


To właśnie tam usłyszeli, na przeciwnym brzegu rzeki (od stronu ulicy Św. Floriana), plusk wody i krzyki kobiety. Policjanci natychmiast oświetlili przeciwległy brzeg latarkami i zauważyli kobietę mającą trudności w utrzymaniu się na wodzie. Kobieta krzyczała o pomoc. Policjanci natychmiast pobiegli do niej, przechodząc na drugi brzeg przez most, a następnie przez teren budowy nabrzeża, gdzie w nurcie znajdowała się kobieta.


Posterunkowy Marcin Rychczyński zdjął całe służbowe wyposażenie, a następnie w mundurze wskoczył do wody i podpłynął do kobiety, która traciła przytomność, mając wyraźne oznaki wychłodzenia. Policjant w ostatniej chwili chwycił tonącą kobietę i sposobem ratowniczym, trzymając jednorącz kobietę za żuchwę, odholował ją do brzegu rzeki.


W tym czasie drugi funkcjonariusz asekurował kolegę na brzegu i był w stałym kontakcie z dyżurnym jednostki. Do pomocy przyjechał też drugi patrol, ponieważ wysoka betonowa ściana nabrzeża uniemożliwiała sprawne i bezpieczne wyciągnięcie kobiety z rzeki. Dopiero dodatkowa pomoc funkcjonariuszy pozwoliła na przeniesienie kobiety do radiowozu, gdzie policjanci udzielali jej pomocy, aż do czasu przyjazdu załogi pogotowia ratunkowego.


Funkcjonariusze ustalili jej tożsamość. 67-latka, mieszkanka powiatu bydgoskiego, była przytomna, aczkolwiek z widocznymi oznakami wychłodzenia i zmęczenia. Następnie karetka pogotowia zabrała kobietę do szpitala na badania.


W tym przypadku można powiedzieć, że 67-latka miała dużo szczęścia, ponieważ w pobliżu znajdowali się policjanci. Noc i późna godzina nie rokowała szczęśliwego finału tego zdarzenia. Niemniej jednak, patrolujący policjanci znaleźli się w odpowiednim czasie i miejscu.

Dodatkowo jej wielkim szczęściem było to, że w patrolu znajdował się posterunkowy Marcin Rychczyński, który z wodą jest „za pan brat". Policjant ukończył kurs ratownika wodnego, kurs kwalifikowanej pierwszej pomocy, kurs płetwonurka i należy do Nadgoplańskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Kruszwicy.


(gaz)


Fot. Policja.

#InfoProstoDlaWas

223 wyświetlenia0 komentarzy