Ledwie trzymając się na nogach wysiadł z auta, żeby kupić alkohol. Widział to policjant...


Policjant z Bydgoszczy, będący w czasie wolnym od służby, zauważył mężczyznę, który chwiejnym krokiem wysiadł z auta i poszedł do sklepu po alkohol. Chwilę później okazało się, że kierowca vw miał 2,7 promila alkoholu w organizmie. Teraz czeka go sprawa w sądzie za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.



Wszystko działo się w minioną niedzielę (23.10.2022) około 15:40 przy ulicy Czołgistów w Bydgoszczy. Będący na spacerze policjant z bydgoskich „wywiadowców" zwrócił uwagę na dostawczego vw, którym pod osiedlowy sklep przyjechało trzech mężczyzn. Kierowca zaparkował auto i z niego wysiadł, by skierować swoje kroki do placówki handlowej.


Nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby uwagi policjanta nie zwrócił sposób zachowania kierowcy po wyjściu z pojazdu. Mężczyzna poruszał się chwiejnym krokiem. Funkcjonariusz postanowił to sprawdzić i poszedł za nim do sklepu. Okazało się, że bydgoszczanin kupował kolejny alkohol.


Z daleka też czuć było od niego woń spożytego w dużej ilości procentowego trunku. Wówczas policjant przedstawił się i wyprowadził 49-latka ze sklepu, mówiąc o podejrzeniu prowadzenia przez niego pojazdu w stanie nietrzeźwości. „Wywiadowca" natychmiast też skontaktował się z dyżurnym śródmiejskiego komisariatu i przekazał te informacje. W międzyczasie kierowca stał się agresywny i wulgarny, a także negował fakt, by prowadził samochód pod wpływem alkoholu.


Na miejsce przyjechał patrol ruchu drogowego, który zbadał go na zawartość alkoholu w organizmie. Przeprowadzone badanie potwierdziło podejrzenia policjanta. Kierujący vw 49-latek miał 2,7 promila. Teraz odpowie za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, za co może mu grozić kara do 2 lat pozbawienia wolności.


(gaz)


#InfoProstoDlaWas

88 wyświetleń0 komentarzy